poniedziałek, 27 września 2010

mydło

w temacie Scrapowania codziennoscią
zatem
kolejna zawieszka z cyklu "odpowiednie dać rzeczy słowo"
ta przy-mydełkowa, -mydeliczkowa, -umywalkowa
czysto praktycznie? hmmmm...;D


(akryl, alkoholowy tusz , akrylowa farbka i cała reszta)




a tu...
kiedyś Miszelka napomknęła o czymś takim , poszperałam w sieci no i...są
filcowe mydełka dla Dzieciarni w zastepstwie gąbeczek...
fajnie się robi, fajnie wygląda...





ale...

nijak się tym myć nie da...może i się trochę pieni, ale daleko temu do namydlonej gąbki, do tego kłaczy, mechli się i farbuje...

co zrobiałm źle?
Ktoś wie?

edit:

Dzieciom nic nie przeszkadza i szorują się filcakami w kąpieli -z radością wielką :))))

10 komentarzy:

antilight pisze...

Fajny tag :)

A co do mydełek, może mechaci się bo nie sfilcowało się do końca? Może trzeba jeszcze zalać wrzątkiem i ostudzić zimną wodą (hartowanie wełny) tylko wtedy co z mydełkiem w środku?

Ines pisze...

ja tam się nie znam ale fajnie wygląda:D

sanka pisze...

Cynko, jeżeli chodzi o gry słowne, to zdaje się, że jesteś workiem bez dna ( bez urazy za porównanie do worka :))), cudownie to robisz.
Mydełka wyglądają pięknie i grunt, że dzieciarnia zadowolona, a reszta to szczegół :D
Pozdrawiam

Margaret pisze...

I love your tag, lovely colour! The soap stones look fun!

Pętliczka pisze...

No właśnie można potraktować mydełko-gąbeczki dekoracyjnie i problem z głowy :-))) pozdrawiam

Mrouh pisze...

Nic a nic się nie znam na filcu, ale bardzo mi się te filcmydła podobają wizualnie- dzieciakom się nie dziwię. A co do mydlenia oczu- wiedziałam, że w tym zakresie liczyć możemy na Twój udział na sto procent, gotowa byłam niemal obstawiać, które z powiedzeń weźmiesz na warsztat:-) dziękuję za Twój mydlano-filcowo-tagowy kamyczek do ogródka naszego wyzwania:-)

Agnieszka - Anna pisze...

odpowiednie rzeczy dajesz słowo
zawsze

nikki pisze...

super zawieszka :)fajny tekst heheh
pozdrawiam

Aleksandra pisze...

nie znam się na filcowaniu zupełnie, ale tak mi się podoba że dodaję do obserwowanych :)

"niekiedy" pisze...

Cynko, jak zawsze celnie i zaskakująco. super!
co do mydełek, to przypomniało mi się z kursu filcowania coś o konieczności wypłukania ufilcowanej pracy w wodzie z octem. miało to zapobiegać farbowaniu. z mechaceniem tez bym walczyła dofilcowaniem może, ale w ogóle to pięknie wyglądają tak jak teraz, jak kolorowe kamienie. najważniejsza jest radość dzieci. serdecznie pozdrawiam, e. :)