odłożyłam pędzel...
i dopisałam słowa :)
taki kolaż? chwilowy:)
1. puszeczek (kolekcja zamknięta ze względu na brak miejsca:) i herbatek (dokupywanych w razie potrzeby:)) 2. zegraków starych-na części docelowo... 3. szuflad starych- na cokolwiek docelowo... 4. nici na drewnianych szpulkach

turkusowe królestwo łazienkowe....
bo to tam ten kolor pozwalam sobie pouwielbać:)))
z Nulkowej i Art-Piaskownicowej inspiracji sesyjka zrobiona...
ale jak Nulka z czerwienią, tak ja z brązem turkus lubię najbardziej...
a na deser jeszcze:
zapraszam do siebie:)))
Dzięki Marysi (:*) podjełam się autoterapi- akceptacji faktu, że bałaganiarą jestem straszliwą:)))
to mój przybiurkowy kącik pracy...
w samym sercu domu...
i jak na to patrzę
to już wiem ,że żadnych podstaw nie mam , aby od reszty Rodzinki swojej wymagać porządku jakowegoś:)))
***
i jeszcze w sprawie istotnej i przykrej, która i mnie dotyczy (tu np. ) do Mrouh zapraszam
tyle razy się to już zdarzyło, że może dzięki temu już się nie powtórzy, prawda?
ZA ZABAWĘ
!!!!!BARDZO DZIĘKUJĘ!!!!!
ZA PRAWIDŁOWĄ ODPOWIEDŹ UZNAJĘ: CUKIER i PRALINKI - TUDZIEŻ TRUFLE - W KAŻDYM BĄDŹ RAZIE SŁODKIE COŚ
(NIEZALEŻNIE W CZYM OBTOCZONE - TE SĄ AKURAT W KAWIE:)
W ŚRODKU ORZESZEK LASKOWY- KUPNE)
czekaliście?
:)
no to losowanie:
i wyniki:)
!!!!!GRATULUJĘ !!!!!
(i proszę o kontakt w celu ustalenia koloru broszki:)
a wszystkich Łasuchów pozdrawiam baaardzo serdecznie
taka "biżuteria" nie wytrzymała by u mnie długo :)))
z Portugalii...
przeczytajcie to głośno: gruszki z Portugalii...
i jak brzmi?
poezja?
kupione w "owadzim "sklepie...:)
był jeszcze ananas z Ekwadoru
i mango z Brazyli...
egzotyka na ręki wyciągnięcie...nieprawdaż :)
...
był też czosnek....
z Chin ...
leniwe przdpołudnie.....
i wymiankowo zielono-ptaszkowy
scrapowy wieczorek....
to zajawka wymiankowych prezencików ..:))
mrrrrrr......
OCZEKIWANIA...
od rana czekali chyba wszyscy...
ale akcja "P "rozpoczęła się o 17.00 ...
takiego zaangażowania w rodzinne pierniczenie jeszcze nie widzieliśmy...
chyba dzieci nam podrosły... naprawdę nie wiem kiedy...
a potem wszystkim się upiekło ...
bo my mamy wielkie serce do pierników...
naprawdę wielkie...
i teraz tylko lukrowanie ....
cdn....