sobota, 5 lutego 2011

powrót

do przeszłości...

znalezione w domu rodzinnym :D







tak się bawiłam co najmniej ćwierć wieku temu :)

zapomniałam

6 komentarzy:

Migdalowa pisze...

cynko wzruszylam sie...kochana pamietaj prosze o mnie....bardzo tego teraz potrzebuje

aagaa pisze...

Niesamowite!!!

Teo pisze...

o rany rany
niesamowite

a najbardziej jest to - że ktoś to gdzieś przez te wszystkie lata schował i trzymał :)

te sowiszonki - superowe:)

MILENA pisze...

w Twoim przypadku talent uwidocznił się już w dzieciństwie :) świetne sa te plastelinowe postacie! ja niekiedy natrafiam u mojej mamy na ślady swojej wczesnej działalności w różnych dziedzinach (najbardziej powalają mnie te literackie:) ) i też ze zdziwieniem stwierdzam, że zapomniałam o ich istnieniu !

agea pisze...

zabawne:)

gooseberry pisze...

te ostatnie niesamowite! :)