niedziela, 7 marca 2010

wszystko

/no prawie/ co w sobotę trafiło w ręce Guriany Kochanej:

makatka: 

/ inspirowana pracą znalezioną w Somerset Life/



kolażyk...


i LO  ....

na materiałach cudnych Gurianowych i z Jej zdjęciem paryskim....

hmmmm...

nie było łatwo...

jakoś poszło dzięki natchnieniu/gazecie/ znalezionemu w toalecie...:))))


 wiatraczek dzięki podpowiedzi Duni.../dziękuję:))/

koronka spod papieru - od Enczy bezczelnie zgapiona /wybacz.../

ech...

9 komentarzy:

coco.nut pisze...

makatka bossssska, a LOsik genialny!!!

ps. ile ty tych wpisów jednego dnia chcesz zrobić??? jeszcze coś na dzisiejszą noc planujesz? ;)

Marysia pisze...

Cuda i cudenka! Ta makatka bedzie mi sie po nocach snila!

Anna pisze...

Bardzo owocny ostatni czas :)

gulka pisze...

makatka chwyciła mnie mocno za serducho.. jest przecudna po prostu. I scrap bardzo bardzo, no lubię Cię i już :) buziaki z okazji Dnia K. ;)

Trusiaj pisze...

Przypomniałaś mi swoimi broszkami - dawno nie robione wiatraczki i teraz też za mną chodzą ;)
Piękne prace. Makatka jest boska wręcz!

czarna-kocurka pisze...

A mnie urzekła gałązka w pierwszej pracy :)

moniq75k pisze...

Zawstydzasz mnie nieustannie tą swoją niewyczerpaną kreatywnością, w której ilość wcale nie oznacza, że jakość cierpi. Jakość jest champions league!!!

Dunia pisze...

Jedno ptaszkowe pudełeczko jest moje :o)zawisło w mojej scrapkowej szafie i hasło "potrafię" dodaje mi sił :o) Dziękuję!!!
Scrapek wyszedł super a makatka... słów brakuje...

Kasia pisze...

piękne prace!