wtorek, 6 kwietnia 2010

jeszcze

okołoświątecznie:)

obrączki naserwetkowe...z inspiracji Pani Miry (dziękuję!) na Jarmarku poznanej...

moje z koronki i wstążki satynowej - stemplowanej okolicznościowo :)))


8 komentarzy:

asica.p pisze...

jeju te pisanki przesliczne to tez Ty>???
obraczki serwetkowe sliczne:*

cynka pisze...

Dzięki:))

pisanki to nie moje dzieło- niestety-:))) wieki temu z Zakopanego przywiozłam... dla tej zielonej- dzięki kotom naszym- to były ostatnie święta :(

KOLOROWY ptak pisze...

Wesolutkie kurczaczki :) Śliczne te obrączki :)

Agata pisze...

Cynko, rewelacja!!

edit pisze...

tak tak czasami spotkana pani z targu czy jarmarku okazuje sie skarbem zapomnianym ... obrączki superasne , ja mam słabość do wszelkich niekonwencjonalnych obrączek na serwetki :)

Jolinek pisze...

a u Ciebie niezmiennie genialnie:) buziaczki:* i do zobaczonka:)

Guriana pisze...

jeśli tak ubrane były tylko sztućce, to jak cudowny musiał być cały stół!!:))

Huma pisze...

To zdjęcie z pisankami jest super, takie ach! urocze:)