niedziela, 19 września 2010

odcisnęłam

sobie zielsko moje ulubione...
w szamocie...
i broszkę mam...:)





i się pochwalę jeszcze CUDAMI, które dostałam:
od Asicy.P - DZIĘKUJĘ KOCHANA!!!!!!



i od naszej scraprodzinkowej Karoilny - urodzinowo i wymiankowo:)
DZIĘKUJĘ!!!!!





12 komentarzy:

Madziorkowe pomysły pisze...

Świetna ta broszka bardzo mi się podoba i kto wie może kiedyś wykorzystam pomysł. Mam nadzieję, że się nie pogniewasz:*

asica.p pisze...

:)

kasia_g pisze...

Ja też lubię to zielsko. I brocha fajna.

rosaliaa pisze...

a co szmot? mam w domu kilka rzeczy ceramicznych, przywiezionych 5 lat temu z Sopotu - nie wiem jak ta sztuka się nazywa, ale jest tam właśnie odciśnięte ziele pokryte kolorowymi szkiełkami. bardzo mi się to podoba. chętnie bym sama spróbowała - jeśli mogłabyś odkryć rąbka tajemnicy co to za materiał ten szmot, byłabym wdzięczna
pozdrawiam ciepło

Ania z poddasza pisze...

Ślicznościowa broszka :)

szwester.art pisze...

pomysł świetny!

Noomiy pisze...

broszka genialna! :)

cynka pisze...

Rosaaliaa- SZAMOT- już poprawiłam- zeżarło mi literkę :D

sova pisze...

bardzo mi sie podoba! niby prosty pomysł a super efekt, pozdr.:-)

decou-galeryjka pisze...

broszka wymiata - jesteś niesamowicie pomysłowa!:)))

Mollik pisze...

wow!!! cudna broszka!

timboctou pisze...

piękna broszka