środa, 11 sierpnia 2010

Michelle


/STĄD/ zrobiła mi prezent, niespodziankę, spełnienie marzenia.....
wzruszenie wielkie...

chustę szydełkiem... bajeczną...
/którą mogę nosić tak jak bohaterka filmu "Podróż ze zwierzętami domowymi" :)/


!!!!!KOCHANA DZIĘKUJĘ!!!!!



OGROMNIE

:******



10 komentarzy:

Dunia pisze...

super!!! Na pewno przyda się na długie jesienne spacery. I jakie ma śliczne "fryndzelki"

decou-galeryjka pisze...

wspaniały prezent!

asica.p pisze...

pięęęknaaa!!!!!

Michelle pisze...

Niech się nosi dobrze :)

JaMajka pisze...

Jaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!
Ale tak życzliwie zazdroszczę :D Niech się dobrze nosi :)

skrzatka pisze...

Jaka urocza ta Michelle! Niby to wiem z jej bloga, ale takich miłych przejawów wyjątkowości nigdy dość.
A Ciebie, Cynko, podejrzewam, że zasłużyłaś sobie na taki wspaniały prezent :)

cynka pisze...

Skrzatko- uwierz- niczym sobie nie zasłużyłam, a niespodzianka to była dla mnie naprawdę olbrzymia!

Berberis pisze...

śliczna chusta!!!!! :) :) :)

Mrouh pisze...

O, rajuśku, taki skarb! Cudowna jest!

Lubię poncha i chusty, pewnie dlatego dostałam dostałam od Miszelki wędkę!:-) tzn. szydełko, żebym sobie sama zrobiła, ale że nie bardzo umiem, to chyba jeszcze coś się w nim kryje- może darmowe korepetycje z szydełkowania:-)?

"niekiedy" pisze...

piękny prezent! a ja ją widzę z tą sukienką z przed kilku postów w takim wzruszającym wpisie pokazaną. ściskam, e. :)